PageSpeed Insights to darmowe narzędzie Google, które daje stronie ocenę od 0 do 100. Jest przydatne. Bywa też źródłem sporych nieporozumień — w obie strony.
Wynik to nie czas ładowania
Najczęstsze nieporozumienie: ludzie czytają „92 punkty” jako „strona ładuje się szybko”. To nie to samo. Wynik jest średnią ważoną kilku pomiarów, z których każdy mierzy co innego, a wagi Google zmienia co jakiś czas.
Dwie strony z identycznym wynikiem 90 mogą zachowywać się zupełnie inaczej: jedna pokazuje treść po sekundzie i potem lekko przeskakuje, druga czeka trzy sekundy, ale wyświetla się gładko.
Dwie zakładki, dwie różne prawdy
Otwierając raport, zobaczysz czasem dwie sekcje.
Dane laboratoryjne to symulacja: Google ładuje Twoją stronę na wirtualnym telefonie, w kontrolowanych warunkach. Wynik jest powtarzalny, ale sztuczny.
Dane terenowe to pomiary z prawdziwych przeglądarek prawdziwych ludzi, którzy w ciągu ostatnich 28 dni odwiedzili Twoją stronę. Pojawiają się tylko wtedy, gdy ruch jest wystarczająco duży.
Jeśli masz dane terenowe — patrz na nie i tylko na nie. To jedyna liczba, która opisuje doświadczenie Twoich klientów, a nie symulacji.
Trzy pomiary, na których naprawdę zależy
Zamiast jednego wyniku warto patrzeć na trzy konkretne.
LCP — ile czeka klient. Czas do momentu, w którym widać najważniejszy element: zdjęcie w nagłówku albo tytuł. To ta chwila, gdy człowiek decyduje, czy zostać. Dobry wynik to poniżej 2,5 sekundy.
INP — czy strona reaguje. Opóźnienie między kliknięciem a reakcją. Jeśli menu otwiera się z ociąganiem, strona sprawia wrażenie zepsutej, nawet gdy wszystko działa. Dobry wynik to poniżej 200 milisekund.
CLS — czy nic nie ucieka. Przeskakiwanie treści w trakcie ładowania. Klikasz „Zadzwoń”, a w ostatniej chwili wskakuje baner i trafiasz w coś innego. Dobry wynik to poniżej 0,1.
Te trzy da się odczytać wprost z raportu i każdy z nich odpowiada na pytanie, które klient zadałby własnymi słowami.
Kiedy wynik wprowadza w błąd
Wynik jest wysoki, a strona wydaje się wolna. Zwykle znaczy to, że test sprawdził stronę główną, a problem siedzi na podstronie z galerią albo w formularzu. Testuj te podstrony, na które realnie wchodzą klienci.
Wynik jest niski, a strona wydaje się szybka. Często zawyżają go skrypty zewnętrzne — piksel reklamowy, mapa, widget opinii. To realny koszt, ale odczuwalny dopiero na słabszym łączu, nie u Ciebie w biurze.
Wynik skacze przy każdym teście. Normalne. Pomiar laboratoryjny ma sporą losowość. Rób trzy testy i patrz na środkowy, nie na najlepszy.
Co z tym zrobić
Jeśli Twoje LCP przekracza 2,5 sekundy, jest co poprawiać i prawie zawsze zaczyna się od zdjęć. Jeśli mieści się poniżej, a wynik ogólny jest średni — prawdopodobnie nie ma się czym przejmować.
Wynik PageSpeed nie jest oceną z klasówki. To wskaźnik, który ma pomóc zdecydować, gdzie warto włożyć pracę.